Sutener - kto to jest

Co dokładnie znaczy to słowo, skąd się wzięło i czym sutener różni się od stręczyciela i kuplera w polskim prawie.

Mężczyzna w garniturze na łące, twarz zasłonięta powiewającą jasną chustą

Opublikowano: 4 min czytania

Sutener to ktoś, kto żyje z pieniędzy zarobionych przez inną osobę świadczącą usługi seksualne. Sam usług nie świadczy i na tym polega cała rzecz.

W mowie potocznej mówi się też „alfons" albo „kot". Znaczy to samo, tylko w tekstach prawnych żadne z tych słów nie występuje.

Co mówi prawo

Układ bywa dla ludzi zaskakujący: sama prostytucja w Polsce przestępstwem nie jest, a zarabianie na niej przez kogoś innego już tak. Odpowiada za to art. 204 Kodeksu karnego, a konkretnie jego § 2 - czerpanie korzyści majątkowych z uprawiania prostytucji przez inną osobę.

W samej ustawie nie znajdziesz słowa „sutenerstwo". Kodeks opisuje czyn, nie człowieka, i nie nadaje mu nazwy. Nazwy pochodzą z doktryny i orzecznictwa, gdzie od dawna porządkują trzy zachowania z jednego artykułu.

Warto też zauważyć, że przepis nie mówi nic o płci - ani sprawcy, ani osoby świadczącej usługi. Potoczne znaczenie słowa jest tu węższe od prawa, które równie dobrze obejmuje kobietę albo kilka osób działających razem.

Trzy role, które ciągle się mylą

Kto Co robi Przepis
Stręczyciel nakłania inną osobę do prostytucji art. 204 § 1
Kupler ułatwia jej prostytucję art. 204 § 1
Sutener czerpie korzyści z cudzej prostytucji art. 204 § 2

Pierwsze dwa czyny mają wspólny warunek, o którym łatwo zapomnieć: sprawca musi działać w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Bez tego celu przepis się nie domyka.

Stręczyciel namawia - do rozpoczęcia albo do kontynuowania. Nie chodzi o jedno zdanie w rozmowie ani o neutralną informację, tylko o zachowanie, które ma realnie wpłynąć na czyjąś decyzję.

Kupler nikogo nie musi namawiać. Tworzy warunki: lokal, klientów, transport, umawianie spotkań, obsługę ogłoszeń, cały system pracy kilku osób. Liczy się to, czy obiektywnie ułatwia, i czy robi to dla pieniędzy.

Sutener nie musi ani namawiać, ani organizować. Wystarczy, że systematycznie bierze część cudzych zarobków albo się z nich utrzymuje. W orzecznictwie pojawia się przy tym istotne zastrzeżenie: czerpaniem korzyści bywa też pobieranie zapłaty za usługę, jeżeli jest ona rażąco niewspółmierna do tego, co sprawca faktycznie daje w zamian.

W praktyce jedna osoba pełni często wszystkie trzy role po kolei - najpierw namawia, potem organizuje, na końcu pobiera część pieniędzy.

Przemoc nie jest do tego potrzebna

To najczęstsze nieporozumienie. Przemoc, groźba, podstęp czy wykorzystanie zależności to znamiona osobnego przestępstwa: zmuszania do prostytucji z art. 203, za które grozi kara od roku do lat 10. Sutenerstwo nie wymaga żadnej z tych rzeczy.

Odpowiedzialność powstaje również wtedy, gdy osoba świadcząca usługi na cały układ się zgadza. Istotą czynu jest bowiem to, że ktoś zarabia na jej prostytucji, a nie to, w jaki sposób do niej doszło. Jeżeli przymus jednak się pojawia, w grę wchodzą dodatkowo przepisy o zmuszaniu do prostytucji albo o handlu ludźmi.

Surowsza odpowiedzialność z art. 204 wchodzi tam, gdzie pokrzywdzoną jest osoba małoletnia. To już zupełnie inny kaliber sprawy.

Nie każda pomoc to sutenerstwo

Odpłatna usługa świadczona osobie uprawiającej prostytucję nie czyni jeszcze nikogo sutenerem. Sądy patrzą na całość: na rzeczywisty charakter relacji, cel działania i związek między usługą a uzyskiwaną korzyścią.

Najem mieszkania sam z siebie nie przesądza o niczym. Znaczenie ma między innymi to:

  • czy wynajmujący wiedział, jak lokal jest wykorzystywany,
  • czy sam organizował klientów albo pracę,
  • czy brał zwykły czynsz, czy część zarobków,
  • czy opłata nie była rażąco zawyżona,
  • czy najemca był mu w jakikolwiek sposób podporządkowany.

Z tych samych powodów nie każdy kierowca, ochroniarz czy administrator serwisu ogłoszeniowego odpowiada z art. 204. Rozstrzygają okoliczności, nie sama nazwa zajęcia.

Cztery role na jednym przykładzie

Osoba A świadczy usługi samodzielnie i zatrzymuje swoje pieniądze. Sama przestępstwa nie popełnia.

  • B przekonuje ją, żeby zaczęła, licząc na własny zysk - to stręczycielstwo,
  • C znajduje jej lokal i klientów, biorąc za organizację część pieniędzy - to kuplerstwo,
  • D regularnie zabiera część jej zarobków i z tego żyje - to sutenerstwo,
  • E zmusza ją do świadczenia usług groźbami - odpowiada z art. 203, niezależnie od reszty.

Dlaczego to rozróżnienie jest ważne

Bo przesądza, kto w danej sytuacji jest sprawcą. Osoba świadcząca usługi nim nie jest. Sprawcą jest ten, kto ją do tego namówił, kto jej to zorganizował dla własnego zysku albo kto na tym zarabia.

Skąd wzięło się to słowo

Francuskie souteneur pochodzi od czasownika soutenir, czyli podtrzymywać, wspierać. W dziewiętnastowiecznym Paryżu nazywano tak mężczyznę, który oficjalnie się kimś opiekował, a w rzeczywistości żył z jej pieniędzy. Do polszczyzny słowo przyszło razem z tą dwuznacznością.

„Alfons" ma zupełnie inne źródło. To imię bohatera komedii Monsieur Alphonse Dumasa syna z 1873 roku, mężczyzny utrzymywanego przez kobietę. Dwa słowa z różnych miejsc, które z czasem zeszły się w jednym znaczeniu.

Kodeks karny nie używa ani jednego, ani drugiego. Mówi o „czerpaniu korzyści majątkowych z uprawiania prostytucji przez inną osobę". Warto o tym pamiętać, bo w mediach „sutener" bywa wrzucane w miejsce „stręczyciela", a bywa też zwykłą obelgą, bez związku ze znaczeniem prawnym.

To omówienie stanu prawnego, nie porada prawna. W konkretnej sprawie idź do prawnika.

Najczęstsze pytania

Kto to jest sutener?
Ktoś, kto utrzymuje się z pieniędzy zarobionych przez inną osobę świadczącą usługi seksualne. Sam usług nie świadczy.
Czy sutenerstwo jest w Polsce karalne?
Tak, grozi za nie kara pozbawienia wolności z art. 204 Kodeksu karnego. Sama prostytucja przestępstwem nie jest.
Czym sutener różni się od stręczyciela?
Sutener bierze pieniądze, stręczyciel namawia. Kodeks karny traktuje to jako dwa osobne czyny, choć opisuje je w jednym artykule.
Czy sutenerem może być kobieta?
Tak. Przepis nie mówi o płci ani sprawcy, ani osoby świadczącej usługi. Potoczne znaczenie słowa jest węższe niż to, co opisuje Kodeks karny.
Czy sutenerstwo wymaga przemocy?
Nie. Przemoc, groźba i podstęp to znamiona osobnego przestępstwa - zmuszania do prostytucji z art. 203. Do sutenerstwa wystarczy samo czerpanie korzyści z cudzej prostytucji.

Tekst ma charakter informacyjny. Nie stanowi porady prawnej ani medycznej.

Powiązane artykuły

Biało-czerwone flagi wywieszone na elewacji kamienicy

Prostytucja w Polsce - co mówi prawo

Samo świadczenie usług nie jest karalne, ale przymus, handel ludźmi, nakłanianie i czerpanie korzyści z cudzej pracy już tak. Gdzie dokładnie biegnie ta granica.

Zobacz więcej

Kobieta w czarnym body i kabaretkach trzyma się rury do tańca w klubie oświetlonym neonem

Striptiz prywatny - co to jest

Pokaz poza klubem: co trzeba przygotować, gdzie przebiegają granice i cztery rzeczy, które ustala się przed, a nie po.

Zobacz więcej

Dłoń sięga po silikonowe gadżety erotyczne rozłożone na czarnej tacy

Masaż prostaty - co to jest

Jedno określenie na dwie zupełnie różne sytuacje. Co mówi medycyna, co znaczy ta pozycja w ogłoszeniu i czego nie wolno pomylić.

Zobacz więcej